Przewodnik po połowie Andaluzji
kontakt KONTAKT »
KRETEŃSKI PÓŁPRZEWODNIK »
ZAMOYSKIE PONIEWIERKI »
 
 
OPISANE W SERWISIE: Miejscowości: Alora Casares El Chorro Grazalema Grenada Guadalmar Malaga Montejaque Rincon de la Victoria Ronda San José Sewilla Sierra Nevada Salobrena Torremolinos Ubrique Zahara Ciekawe miejsca i zabytki: Alhambra Alhambra - Alcazaba Generalife Pałac Carlosa V Pałace Nasrydów Archivo de Indias Bobastro Byk Osborne'a Camino del Rey - Ścieżka Króla Casa del Rey Moro Castillo de Alora Castillo de Gibralfaro Cerro Taviznilla Cerro Tavizna Dom św. Jana Bosco Dzielnica Santa Cruz Figura Virgen de las Nieves Francisco Goya Grób Krzysztofa Kolumba Hospital de los Venerables Sacerdotes Jaskinia Cueva del Gato Jaskinia Hundidero Jaskinia Nerja Kaplica Królów - Capilla Real Katedra w Grenadzie - Santa María de la Encarnación Katedra w Maladze - La Manquita Katedra w Sewilli - de Santa María de la Sede Most Alamo Most Punete Nuevo Muzeum Korridy w Rondzie Muzeum Miejskie w Rondzie Muzeum Picassa Observatorio de Sierra Nevada Palacio de Congresos Pico del Hacho Plaza de Toros Prowincja Almeria Przylądek Cabo de Gata Pueblos Blancos - Białe Wioski Rezerwat El Torcal Ruiny Obserwatorium przy Sierra Nevada Rzeka Guadalevin Rzeka Guadalhorce Rzeka Guadalquivir Skały Syren Wąwóz Desfiladero de los Gaitanes Wieża Giralda Wodna kopalnia "La Mina" Zapora Montejaque Wydarzenia i ludzie: Carmen Amaya Diego Ventura Feria Goyesca de Pedro Romero Fermin Bohorquez Flamenco Grenada nocą Havana Cultura Jesús Herrera Jordi Flores Korrida Lola Jaramillo Mercedes Cortés Pablo Hermoso de Mendoza Wystawa samochodów sportowych Plaże: De Genoveses De Monsul Del Molino de Papel Fuengirola La Arana La Herradura La Rijana Las Alberquillas San Julian Torre de Benagalbon Torremolinos Ujście rzeki Guadalhorce Informacje inne: Hotel Parasol Garden LaCaixa Plasticultura Sevilla Tour Stacja La Colina Tour por Sevilla Wynajem samochodów
 
 
 

Dzień 1 - Torremolinos i Hotel Parasol Garden

 
     
Torremolinos: centrum miejscowości
zdjęcie 01_09

Wyświetl większą mapę
 
   

Torremolinos: centrum miejscowości

W Hiszpani przebywaliśmy 2 tygodnie, od północy 29 września do północy 13 września. Wycieczkę wykupiliśmy przez portal travelplanet.pl. Jak zwykle na ostatnią chwilę (co nie znaczy, że Last Minute... :|), przez co mieliśmy mało hoteli do wyboru, bo albo było jedno ostatnie miejsce w hotelu, albo jedno ostatnie w samolocie. Naszym celem było ulokować się w takim miejscu w Andaluzji, aby wszędzie było jak najbliżej, a jednocześnie nad morzem. Padło na Torremolinos na wybrzeżu Costa del Sol - miejscowość wypoczynkową tuż przy Maladze. Znajduje się ona dokładnie w środku Andaluzji na wybrzeżu.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Torremolinos: typowy hotel
zdjęcie 01_07
   
   

Torremolinos: typowy hotel

Przy okazji, zauważyliśmy, że wczasy niemiłosiernie podrożały od roku 2007, kiedy to ostatnio wykupywaliśmy wczasy stacjonarne z hotelem. Koszt od osoby wyniósł około 3750 zł... KOSZMAR, zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę jakość hotelu i okolicy, do której trafiliśmy, o czym poniżej.

Torremolinos oznacza brak atmosfery, wszędobylską komercję i chaos urbanistyczny - wypocząć tam trudno, natomiast jako punkt wypadowy do zwiedzania Andaluzji sprawdziło się dobrze - jest w centrum wybrzeża.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Torremolinos: panorama o zachodzie słońca
zdjęcie 01_15

Wyświetl większą mapę
 
   

Torremolinos: panorama o zachodzie słońca

Widok z korytarza naszego hotelu na północ - północny zachód ;).

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Torremolinos: widok na wybrzeże
zdjęcie 01_16
   
   

Torremolinos: widok na wybrzeże

W ten obrazek z prawej strony wkrada się morze i plaże. W oddali zaczynają się już powoli pierwsze zabudowania Malagi.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       

zdjęcie 01_04
   
   

Torremolinos: domy mieszkalne

Czuliśmy się prawie jak u siebie na osiedlu w Polsce ;)

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Torremolinos: nadbrzeżny pasaż
zdjęcie 01_02
   
   

Torremolinos: promenade Paseo Maritimo

Całe wybrzeże Costa del Sol jest ponoć wzorowane na wybrzeżach typu Floryda w USA. Najpierw pas hoteli/budynków, potem ulica i bezpośrednio przy ulicy plaża. Brzydko jak nie wiem co, widoki trochę jak z Miami Vice albo Grand Theft Auto ;), ale tak wyglądają współczesne nadmorskie miejscowości wypoczynkowe, trzeba się z tym pogodzić, zresztą nie liczyliśmy tutaj na nic więcej, kupując w ostatniej chwili i będąc nastawionym na zwiedzanie, a nie na wypoczynek na miejscu.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
     
Torremolinos: plaża
zdjęcie 01_03
   
   

Torremolinos: plaża

Plaże na wybrzeżu Costa del Sol generalnie rzecz biorąc nie grzeszą pięknem. Zdecydowana większość ma umiarkowanie przyjemny piasek i mocno kamieniste (duże kamienie!) zejścia do wody. Plaża w Torremolinos jest typowym przykładem. Częsty obrazek to ludzie nie mogący wyjść z wody, bo duża fala uderza ich bądź wciąga z powrotem, a oni nie mogą utrzymać równowagi na kamieniach :). Nas już przy pierwszej kąpieli morze mocno sponiewierało!

Pasjonatom plażowania polecamy stronę, na której znajduje się wyszukiwarka plaż w Andaluzji:
http://www.andalucia.org/playas/busqueda/rapida/
Wizja lokalna zweryfikowała niektóre informacje z tej strony, o czym dalej ;)

Nasza hotelowa plaża znajdowała się gdzieś pomiędzy Playamar / El Retiro (http://www.andalucia.org/playas/malaga/playamar-el-retiro/) a Los Álamos / El Cañuelo (http://www.andalucia.org/playas/malaga/los-alamos-el-canuelo/), ale bliżej tych pierwszych.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Torremolinos: plaża
zdjęcie 01_08
   
   

Torremolinos: plaża

W Torremolinos często występowały dość duże fale. Czytaliśmy o tym również w jednym z informatorów/przewodników. Na niektórych plażach Andaluzji wysokie fale są powszechne, w tym podobno właśnie w Torremolinos.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Torremolinos: plaża
zdjęcie 01_05
   
   

Torremolinos: plaża

Plaże w Hiszpanii są publiczne, co oznacza, że darmowe i dostępne dla każdego. Za leżak z parasolem trzeba już jednak zapłacić około 3-4 EUR. My, harcerze z Polski ;), mieliśmy własny parasol przeciwsłoneczny, co jak się okazało później było częstym i koniecznym rozwiązaniem stosowanym również przez tubylców, zwłaszcza na plażach umiejscowionych z dala od obszarów zurbanizowanych.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Torremolinos: plaża
zdjęcie 01_06
   
   

Torremolinos: plaża

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Torremolinos: papugi przy plaży
zdjęcie 01_22
   
   

Torremolinos: papugi przy plaży

Papugi przy plaży zauważyliśmy dopiero w dniu wyjazdu ;). Może dlatego, że na plaży w Torremolinos byliśmy tylko w pierwszym i ostatnim dniu wycieczki?

Tu papugi na skwerze przy wylocie Av. de Benyamina na promenadę Paseo Maritimo.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
     
Hotel Parasol Garden: główne wejście
zdjęcie 01_24

Wyświetl większą mapę
 
   

Hotel Parasol Garden: główne wejście

Nasz hotel był dość spory, 10 pięter, w środku tłum, stołówka na 230 osób. W trakcie naszego pobytu przewinęło się również sporo innych Polaków, z którym mieliśmy okazję wymienić opinię i nie słyszeliśmy zbyt wielu pozytywnych. Jeden z turystów mówił, że to "późny Gierek". Spotkaliśmy wycieczkę typu "7 dni objazd i 7 wypoczynek" - jej uczestnicy szczególnie marudzili na ten hotel [może przesadnie], zwłaszcza, że przyjechali tu na drugą część wycieczki. Mówili, że w trakcie objazdu mieli hotele o niebo lepsze, a tutaj, aby wypocząć, "takie coś".

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Hotel Parasol Garden: główne wejście
zdjęcie 01_23
   
   

Hotel Parasol Garden: główne wejście

Hotel utrzymany w czystości, chociaż po samym budynku widać, że jest dość stary, a rozwiązania hotelowe trącą myszką.
Personel był standardowo uprzejmy, nie można mieć większych zastrzeżeń poza tym, że menadżer hotelu przychodził około 12-tej, w związku z czym kody do Internetu (WiFi) rano były niedostępne... Do korzystania z internetu potrzebny był kod dostępu, a sam internet był darmowy.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Hotel Parasol Garden: tylne wejście [na plażę i parking]
zdjęcie 01_01
   
   

Hotel Parasol Garden: tylne wejście [na plażę i parking]

Na plażę z hotelu jest bardzo blisko, trzeba tylko przejść ulicę.

Najbliższy sklep spożywczy z bardzo ubogim asortymentem i dość drogi znajduje się około 200 metrów od hotelu. Tani i dobrze wyposażony SPAR, to już około 800 m drogi.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Hotel Parasol Garden: foyer
zdjęcie 01_19
   
   

Hotel Parasol Garden: foyer

Recepcja była OK. Jeśli chodzi o język angielski to w podstawowym, wystarczającym w hotelu zakresie można się było dogadać.

Ogólnie biorąc, język angielski jest w Andaluzji językiem egzotycznym i mało znanym; bardziej znany jest migowy łączony z nazwami własnymi miejc, do których chce się dotrzeć. Podczas całego pobytu spotkaliśmy jedną osobę, która naprawdę sprawnie mówiła po angielsku - recepcjonista w Muzeum Flamenco w Sewilli.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
     
Hotel Parasol Garden: sala spotkań
zdjęcie 01_20

 

 
   

Hotel Parasol Garden: sala spotkań

Tutaj odbywały się spotkania z rezydentami, tutaj najlepiej było również korzystać z WiFi lub oglądać TV, czego akurat nie robiliśmy ani razu. Ponadto w hotelu znajduje się osobna sala telewizyjna w piwnicy.

Do dzisiaj nie udało nam się do końca zrozumieć jak w Parasol Garden działają windy. Jazda z parteru w górę jest dosyć prosta - kto pierwszy naciśnie przycisk swojego piętra ten lepszy. Np. jedziemy z parteru i wsiadamy z kimś jeszcze do windy, naciskamy nasze piętro 9 a ktoś 2, to winda najpierw jedzie na 9 a potem na 2. Fajnie, co? Zdarzyło się nam wsiadając z kimś do windy, że chcą nacisnąć naszą 9-tkę, osoba towarzysząca krzyknęła "NIE!" albo zakryła ręką nasz guzik :). Zupełną niewiadomą jest natomiast przywoływanie windy, gdy chce się zjechać w dół. Zdarzało się, że czekaliśmy na windę ponad 5 minut z zegarkiem w ręku. Dodam, że windy były dwie...

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Hotel Parasol Garden: nasz pokój
zdjęcie 01_18
   
   

Hotel Parasol Garden: nasz pokój

Hotel składa się z dwóch budynków, starego i nowego. W starym, wyższym, pokoje z widokiem na morze mają okna skierowane również na basen i animacje. W nowym pokoje z widokiem na morze są skierowane na wewnętrzną hotelową ulicę. Jeśli ktoś chciałby mieć więc wieczorem ciszę, polecamy wziąć pokój w starym budynku bez widoku na morze, bądź w nowym z widokiem na morze. Inaczej przyjemność codziennych animacji gwarantowana. Hałaśliwe animacje odbywały się codziennie do około 23:00.

Ponadto, szczerze mówiąc, nie nazywałbym żadnego pokoju w tym hotelu "z widokiem na morze". Jest to raczej widok "znajdź morze pomiędzy wieżowcami".

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Hotel Parasol Garden: nasz pokój
zdjęcie 01_17
   
   

Hotel Parasol Garden: nasz pokój

Nie lusksusowy, ale poprawny. Klimatyzacja gratis, lecz bez możliwości regulacji temperatury.

Przypomniało mi się jeszcze, że dwie starsze panie narzekały, że nie mogą wieczorem napić się w spokoju winka na balkonie. Jeśli więc jedziecie do Hiszpanii, aby na stylowym balkonie z widokiem na zachodzące nad Morzem Śródziemnym słońce przy akompaniamencie romantycznego powiewu cichej bryzy napić się wina, to nie w Parasol Garden. Tutaj jest to raczej plastikowy balkon z widokiem na wielopiętrowe osiedle i wrzaskiem tysiąca pięciuset niemowląt i latorośli codziennie do północy.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Hotel Parasol Garden: widok z balkonu
zdjęcie 02_01
   
   

Hotel Parasol Garden: widok z balkonu

Na dole widać krzesełka, przy których odbywały się animacje. Codziennie do 23:00, trzeba się było przyzwyczaić. Na dole po lewej widać niższy, nowszy budynek, o którym pisaliśmy powyżej. Budynki na wprost to zdaje się zwykłe bloki mieszkalne - mieszkają tam rodowici Hiszpanie, a na balkonach wisi pranie i widoczne są inne typowo domowe sprzęty.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Hotel Parasol Garden: basen
zdjęcie 01_21
   
   

Hotel Parasol Garden: basen

Basenu ocenić nie możemy, bo ani razu nie byliśmy na nim, podobnie jak na animacjach, chociaż niektóre znamy oczywiście na pamięć z wysokości 9 piętra :O. "O, ooo...! Ciao, ciao...!"

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
       
Hotel Parasol Garden: stołówka
zdjęcie 01_25
   
   

Hotel Parasol Garden: stołówka czy sala restauracyjna?

Zastanawiam się, jakich słów użyć, aby nie zacząć zbyt drastycznie.

Przede wszystkim ogromny tłok i hałas, bardzo dużo rodzin z dziećmi, zwłaszcza hiszpańskich, co ma znaczenie, gdyż te maluchy są szczególnie rozwrzeszczane, a rodzice często nie pozostają im dłużni. :) Stołówka może pomieścić 230 osób. Aby w ogóle dostać się na salę bez przeszkód w postaci kilkunastoosobowej kolejki, dobrze jest przyjść zaraz po otwarciu stołówki na dany posiłek.

Jedzenie monotonne, smak to w zasadzie kwestia gustu, ale... ogólnie rzecz biorąc, smakoszom nie polecamy, a nawet ZDECYDOWANIE ODRADZAMY. Chyba, że ktoś lubi codziennie angielskie śniadania w co najwyżej przeciętnym wykonaniu. Na kolacji warto zwrócić uwagę na menu dla dzieci.

Jednym zdaniem: STOŁÓWKA - PARÓWKA.

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY

 
     
Okolice hotelu Parasol Garden
zdjęcie 01_13

 

 
   

Okolice hotelu Parasol Garden

W okolicy hotelu kręcą się za to atrakcyjne turystki.

;)

to the top of the page POWRÓT NA GÓRĘ STRONY